Strony
Polecamy
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208
Polecane
domki mazury , ,Chmura
że spadał mówili potem
Umundurowanie dostał od starszego pana, przerobione ze starego ubrania, wpis i książki od niego również. W życiu chłopca zaszła zmiana i to bezwarunkowo na lepsze. Zyskał więcej swobody. Na lekcjach nudził się, ziewał, zasypiał, ale przynajmniej nie był pod nieustannym nadzorem zdziwaczałej matki, nie słyszał ustawicznych napomnień: Ucz się! Czego bąki zbijasz? Czego się gapisz? Dlaczego głośno nie czytasz? Na pauzach mógł się, jako tako bawić, miał kolegów, grywał w stalki, w klasy, w ekstra. W domu też było teraz inaczej. Miał zawsze tyle zadane, uczył się tak mozolnie, że całe popołudnia, nawet bez gderania matki, ślęczał nad książkami, woląc już to aniżeli dawne powtarzanie jednego w kółko, nic nie szkodzi, dla wprawy, jak twierdziła Marcinowa.
Operacje z paskiem albo polanem powtarzały się już rzadziej, prawie już tylko wtedy, kiedy w dzienniku przynosił dwójkę. Ale uważał to za naturalne i wiedział przynajmniej, za co go biją. Jedna tylko okoliczność zatruwała mu nieco pobyt w szkole. Nazywał się Burak. Dowiedział się o tym dopiero wtedy, kiedy wstępował do szkoły nawet go to zdziwiło, bo był pewny, że jest tylko Wickiem, a tu jeszcze i ten Burak.
Strona 85
Spis nowel
Zajrzyj na
Losowy fragment
Pewien ledwie dostrzegalny nadmiar tuszy zacierał się w przedziwnej lekkości i harmonii ruchów. Uderzała przy tym jakaś niedbała gracja całej postaci i ogromna pewność całej siebie, swego kostiumu, każdego spojrzenia. Krzyniecki zrozumiał, że ta właśnie zupełna swoboda, z jaką nosiła swoją piękność, stanowi jeden z najważniejszych uroków jej postaci i spostrzegł natychmiast, że Borska zdaje sobie doskonale sprawę z istoty wywieranego przez siebie wrażenia i że ta to właśnie świadomość, że każdy jej gest jest piękny, czyni ją tak najzupełniej pewną siebie, co znowu stanowiło główny czar jej osoby.