Strony


Polecamy

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208

Polecane

Sofy , pozycjonowanie ,

Chmura

dworskiej Pozostaje powtórzyć nie

A... Pamiętam.  Toś się ożenił? I... dawno?  O, i bardzo nawet, zaraz prawie po wyjściu z gimnazjum. Miałem jechać na uniwersytet, ale nie było, za co i właśnie zakochałem się.  Dzieci masz dużo?  Czworo. Było więcej, ale poumierały.  To ci się posypało.  A, tak...  Uśmiechnął się. Rozruszałem go wreszcie i rozgadał się na dobre. Ożenił się, mając lat dwadzieścia jeden, a pensji trzydzieści rubli na miesiąc. Z początku szło im ciężko, zwłaszcza, że pierwsze dzieci nie opóźniały się ani o, jeden dzień, ale żona szyła jakieś kamizelki, czy coś takiego, więc jako tako przekołatali pierwsze lata. Wreszcie za namową żony, widząc, że na urzędowaniu niczego się nie doczeka, przerzucił się do kupiectwa i nie żałował tego. Przed kilku miesiącami przenieśli się do Warszawy. Był zarządzającym w jakimś składzie sprzętów domowych na raty i miał do 120 rubli miesięcznie. Naturalnie w Warszawie utrzymanie droższe, za samo mieszkanie 400 rubli płaca, i to prócz wody, ale ma stosunki z dostawcami do sklepu i wszystko o wiele mniej go kosztuje, głównie pieczywo i mięso. Zresztą prezenty! Na Wielkanoc np. dostał wyżynaczkę.


Strona 71

Zajrzyj na

Losowy fragment


Mężczyźni przystawali, przyglądając się tak, jakby się przyglądali dziełu sztuki, zawsze jednak w pewnym dyskretnym oddaleniu, biorąc ją za osobę z jakiegoś bardzo wysokiego świata towarzyskiego, co do której obowiązuje może dworski ukłon kobiety, zwykle ciekawsze i natarczywsze, po ominięciu ich zawracały umyślnie, żeby raz jeszcze zlustrować ją od stóp do głów. Ale Borska nie zdawała się tego spostrzegać.