Strony


Polecamy

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208

Polecane

Mieszkania Olsztyn , Hale Wrocław , sklep snowboardowy

Chmura

dopominał mogli tryumfem nigdy

Od tego czasu wystrzegał się już pilnie i dochowywał mi wiary. Aż raz nagle, jak piorun, spadła na nas wieść, że matka jego dostała miejsce gospodyni u jakiegoś kanonika W Lublinie i wybiera się tam natychmiast, zabierając i Władka z sobą. Tak to dobrze pamiętam, żem ją całował po rękach i kolanach, zapuchnięty od płaczu, błagając, żeby nie jechała. Ale ona po swojemu to rozumiała.  Widzisz, Władek mówiła nawet Julek to rozumie, że tonie dla mnie to księże gospodarstwo.

Co by to Czerwiński powiedział? A dzisiaj znowu go widziałam. Na psy zeszłam, na psy zeszłam, Pani Borowska, wdowa po urzędniku, a teraz księża gospodyni. Kto by to się spodziewał? Prawda, Władek? I dalej, ciągle jedno i to samo w kółko. Prawdą jednak było, że od dłuższego już czasu uskarżała się na jakieś strzykanie w palcach, które jej nie pozwalało tak szybko nimi przebierać, jak poprzednio, i raz po raz nosiliśmy coś z Władkiem do lombardu.  Wystrzępiły mi się palce mawiała, kto by to uwierzył? Prawda, Władek?


Strona 64

Zajrzyj na

Losowy fragment


Ja tu każdego Twego listu czekam jak zbawienia i ciągle go czytam, póki drugi nie nadejdzie. Już nawet listonoszowi za każdym razem daję po 6 centów, żeby tylko o mnie pamiętał. A wiesz, on widać zna Twój charakter pisma, bo jak przychodzi Twój list, to on się uśmiecha i list z daleka pokazuje, a jak inny, to dopiero z torby wyjmuje.