Strony


Polecamy

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208

Polecane

włodarzewska opinie , Jeżeli nie wiesz gdzie szukać Kwatery sudety zgłoś się do nich., portal dla par

Chmura

rozprawiał jej Oboje pochowane

A pamięć nie tępieje i dlatego pewnie wszystkim starcom się zdaje, że słońce coraz słabiej świeci i mniej grzeje.. Bo my nie żyjemy ciągle. Miesiąc, czasem lata potrafimy żyć tylko jakoś wierzchem duszy, nie napotykając tych fal, które by nam ją zakołysały aż do dna. Są to lata porządne, zrównoważone, zupełnie poprawne, najczęściej bardzo owocne w płody mrówczej pracy, ale też i monotonne, suche, a czasem nudne jak lukrecja. Tak przeraźliwie szybko uciekają nam z pamięci. W dniu urodzin mówimy sobie wtedy: A więc skończyłem lat trzydzieści! czterdzieści! czterdzieści i pięć! Jak to poszło!

I schodzą nie wiadomo jak, na czym, a często i po co? Ale, na żywy Bóg, to nie jest życie. Żyjemy dopiero w te dni tylko lub chwile, kiedy wywlekamy na światło dnia całą naszą duszę, pozwalając ją przeglądać jak obraz na szkle serce bierzemy w dłoń i pokazując, mówimy: Patrzcie, jak bije! Bywa tak, że potem żałujemy, żeśmy je temu lub owemu pokazali, ale nie żałujemy nigdy, żeśmy je pokazywali. Władek Borowski! Tak i on ją widział, moją duszę. Taką dziecięcą jeszcze, malutką, ale przecież i wtedy biło w niej serce.


Strona 55

Zajrzyj na

Losowy fragment


Co oni przygotowali, czego mam się strzec myśli bezładnie, czując się jak na szpilkach, a jednocześnie aż mu dech zapiera z radości szalona nadzieja, że .może w końcu chłopcy ustatkowali się i tak cicho będzie odtąd stale. Nawet pióro jest orientuje się, zabierając się do zapisywania dziennika. Ale cisza ciągle złowroga i wtem spostrzega, że od dotknięcia jego rąk karty dziennika pokrywają się czarnymi plamami.