Strony


Polecamy

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208

Polecane

Materiały edukacyjne , Belamy meble dziecięce , noclegi bydgoszcz

Chmura

czym płynęli więcej się

Mama kilka razy powtórzyła: Jak się to mogło ośmielić? Właśnie dla niego córkę chowałam! Byłam ciągle skamieniała, nie wymówiłam ani słowa. Ojciec był spokojniejszy i nawet gładził mnie po włosach i twarzy, ale mama, oburzona, nie mogła ustać W miejscu, tylko chodziła coraz prędzej i coraz więcej i ostrzej mówiła. Wtedy zrozumiałam, że szczęście nasze pogrzebano. Nie pozwalali mi wychodzić samej z domu, nie dali nic pisać do nikogo. Zeszedł straszny, ciężki tydzień. Nic nie wiedziałam, co on zrobił, co postanowił. Może, gdyby zjawił się, jakim cudem przede mną i powiedział: Uciekajmy!

Byłabym rzuciła wszystko i poszła za nim, choćby na nędzę i poniewierkę. Ale nie zjawił się. Ja byłam za młoda, za bierna, za głupia.  Aż któregoś wieczora, w nieobecności mamy, przyszła do mnie jego siostra, moja dawna przyjaciółka. Przyszła tylko po to, żeby mi dokuczyć i zemścić się za brata. Cała jego rodzina była boleśnie zraniona W swej dumie. Dowiedziałam się, że w tej chwili dostał doskonałe miejsce na prowincji i wyjechał już przed kilku dniami. Zdążył nawet napisać już stamtąd. Pokazała mi ten list i zmusiła do przeczytania.


Strona 29

Zajrzyj na

Losowy fragment


Pewien ledwie dostrzegalny nadmiar tuszy zacierał się w przedziwnej lekkości i harmonii ruchów. Uderzała przy tym jakaś niedbała gracja całej postaci i ogromna pewność całej siebie, swego kostiumu, każdego spojrzenia. Krzyniecki zrozumiał, że ta właśnie zupełna swoboda, z jaką nosiła swoją piękność, stanowi jeden z najważniejszych uroków jej postaci i spostrzegł natychmiast, że Borska zdaje sobie doskonale sprawę z istoty wywieranego przez siebie wrażenia i że ta to właśnie świadomość, że każdy jej gest jest piękny, czyni ją tak najzupełniej pewną siebie, co znowu stanowiło główny czar jej osoby.