Strony


Polecamy

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208

Polecane

karmy dla psów , Wolisz pracę czy kasę?? , włodarzewska opinie

Chmura

burzy wzrokiem kończyło dziś

A pokój trzeba będzie jakoś urządzić. Dobrze by było, gdyby już przez święta dzieci mogły korzystać z jej ciągłego towarzystwa. I tak mają się robić porządki w domu, to się i pokój panny Gadaut urządzi. Ona musi mieć trochę swoich mebli. Po całych trzech tygodniach przerwy życie wróciło na poprzednie tory.

Nikogo to już nie raziło, że pokój babuni stal się nagle pokojem panny Gadaut. Po kolacji Modliński zażądał gwoździa i młotka. Średni Witek kopnął się natychmiast do garderoby, wielce zaintrygowany, co tatuś będzie przybijał. Modliński przyniósł z pokoju panny Gadaut heliominiaturę matki i wbiwszy gwoźdź, zawiesił ją uroczyście w kolekcji wizerunków rodzinnych, tuż obok fotografii dziadzi Apolinarego w czamarze. Ale w ten sposób zepsuła się symetria całej kolekcji. Potrzeba było koniecznie jakiegoś pendant z drugiej strony dziadzi.

Rada znalazła się natychmiast. Pomiędzy Wizerunkami ludzi sławnych był portrecik jenerała Dwernickiego, przez dalszych krewnych spowinowaconego z rodziną. Modliński przybił jeszcze jeden gwoździk i powiesił jenerała. Muzeum rodzinne powiększyło się od razu o dwie starodawne postacie: Dwernickiego w odwiecznym mundurze i babci Jadzi w lokach i krynolinie.


Strona 208

Zajrzyj na

Losowy fragment


Umówiliśmy się, że będę czekała w kościele Św. Krzyża. Zdziwiłam się, że większa część kobiet idzie tam również: nie wymyśliliśmy nic nowego. I tam, w kościele, pomimo zupełnej świadomości, że to już przecież za późno i że moja modlitwa nic zmienić nie jest zdolna, zaczęłam się modlić żarliwie o to jego świadectwo, żeby je otrzymał. Przyszedł wkrótce.