Strony
Polecamy
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208
Polecane
Przepisy blog , Pralki , pozycjonowanieChmura
stykających być kojących Miał
Ja, stara panna, udawałam młodą, pogodną, zupełnie zdrową, fryzowałam grzywkę, morzyłam się głodem, odprawiałam nowenny, żeby wyjść za mąż. Niemiłosiernie wypowiem wam wszystko: jeszcze wczoraj, tak, wczoraj, byłabym pojechała na koniec świata, byłabym oddała rękę posłańcowi z ulicy, byle mnie tylko szczerze chciał i choć trochę ukochał...
To już wszystko. Ach, tylko mylicie się bardzo, bardzo, jeżeli przypuszczacie, że chodziło mi jedynie o te zakazane dla mnie owoce miłości, o to nasycenie się zmysłowe. Przecież tak szczerze przyznaję się wam do wszystkiego! Powiedziałabym i to... Alenie. Pożądałam nie mężczyzny, tylko męża, nie uciech, lecz praw, nawet już nie miłości, tylko serca i przywiązania. Ale przede wszystkim pożądałam dzieci. Ach, dzieci! Takie małe dzieci, o niewinnych, anielskich główkach, dzieci, które krzyczą, które koniecznie trzeba nakarmić, które nas potrzebują i kochają... Wierzcie, że pragnęłam głównie, prawie jedynie dzieci.
Przecież żona, zupełną żoną, mogłabym jeszcze być, tylko już matka nie i oto, dlaczego zobaczycie jutro starą kobietę, to siwych włosach, otyłą i stetryczała... Nie myślcie, że byłam zawsze taką starzejącą się panna, o zawiędłej cerze, śmieszną w tylu oczach, samotną na tym ludnym świecie. I ja byłam niegdyś Ź młoda, taka zupełnie młoda, i był ktoś, niegdyś, co Ź mnie bardzo, bardzo kochał!
Strona 15
Spis nowel
Zajrzyj na
Losowy fragment
I nie chodziło tu o żadne rady, bo ich nie potrzebował, przyzwyczajony sam zawsze kierować sobą, domem i biurem nie chodziło też tym bardziej o jakieś pocieszenia w strapieniach, bo najpierw nie były one nigdy zbyt silne, a po wtóre jego męska natura nie rozumiała żadnych pocieszeń, ale ulgą mu było, że mógł się wypowiedzieć.