Strony
Polecamy
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208
Polecane
www.top.nom.pl , otwieranie działalności gospodarcz , Zabawy dla dzieciChmura
spadła nawet powoli Były
Co więcej? Chcę już wam powiedzieć wszystko, szczerze. Od trzech lat cierpię na krzyż i trzymanie się prosto, W gorsecie sprawiało mi czasem tortury, ale nikt z was nigdy nie odgadł, że mój przymusowy, częsty śmiech jest tylko jękiem bó1u... Co jeszcze? Co jeszcze? Latem znosiłam cierpliwie męczarnie, jakie mi sprawiały wysokie pod same uszy kołnierze i kokardy, którymi zasłaniałam wyschłą i sczerniałą szyję. I czy wy myślicie, żem ja nie Widziała, nie odgadywała tych szybkich, przelotnych spojrzeń, pełnych ironii, szyderstwa, złośliwości, których w ostatnich latach nie skąpiliście mi wcale?
Czy myślicie, że czujnym, wyczulonym przez drażliwość uchem nie chwytałam spoza pleców tych krótkich, zjadliwych uwag o moich pretensjach, za jasnych sukniach, zbyt modnych kapeluszach? Że nie czułam się jak pod pręgierzem, że nie gryzłam do krwi warg, że nie krztusiłam się sztucznie, ażeby powstrzymać gwałtowny rumieniec, kiedy przy mnie mówiono o czyichś latach, to staropanieństwie, kiedy wyliczano panny na wydaniu?
Czy wam się zdaje, że mnie, starej kobiecie, wydziedziczonej z uczty życia, zgorzkniałej, steranej, tak łatwo było udawać młodość, wesołość, jednostajny dobry humor, a powstrzymywać skargi, cisnące się na usta, często jęk lub łzy?... Ale grałam komedię i wiecie przecież dobrze, dlaczego. Nie chcę was jednak pozbawiać tej ostatniej satysfakcji, a siebie oszczędzać, wyspowiadam się wam do końca, przyznam się do największej w moim położeniu zbrodni.
Strona 14
Spis nowel
Zajrzyj na
Losowy fragment
Z pensji wyszłam naiwną, prawie głupią. Pomimo braku jakichkolwiek specjalnych zdolności oddano mnie do konserwatorium, ponieważ mama uważała, na co się i ojciec w końcu zgodził, że mając talent w ręku, łatwiej w życiu zrobię karierę, co przy braku posagu wydawało się niezbędnym. Byłam na trzecim kursie, mogłam mieć lat wtedy z osiemnaście, kiedym poznała jego...