Strony
Polecamy
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208
Polecane
karmy dla psów , szkolenia , audyt energetycznyChmura
płaszczyźnie coraz się nastrajał
Nawet strony niewygodne, często przykre, jej zawodu przedstawiały się teraz mile, ponętnie. Stosunki z impresariami, zajeżdżanie do obcych zupełnie miast, stawanie w nieznanych hotelach, samotne nieraz wieczory w dniach między koncertami wszystko to dziś przybierało inną, jakąś upoetyzowaną postać. I właśnie w kilka dni później zaskoczyły ją słowa Krzynieckiego: Już czas wracać. Nigdy nie wymówiłaby pierwsza tych wyrazów: nie, nie!
Pomimo wszystko zbyt jeszcze był jej drogim i czuła się przy nim szczęśliwa. Jakkolwiek minęły pierwsze upojenia, pozostawało jeszcze tak wiele, tak wiele! Nie była kochanicą przechodzącą z objęć jednego kochanka W objęcia drugiego. Stosunek z Krzynieckim był pierwszym tego rodzaju epizodem jej życia i czuła, że będzie ostatnim. A nie rzuca się lekko tego, czemu się poświęciło wiele i co nie ma już wrócić nigdy... Daleka od myśli narzucania się, chciała jednak wytrwać do końca. On sam ten kres zaznaczył Nie czuła do niego żalu za co? Oboje służyli przede wszystkim sztuce i życie musieli traktować trochę jakby przez sen. Przecież i ona na rzecz tej sztuki sprzeniewierzyła mu się w końcu myślą. Stosunek ich mógł trwać dłużej lub krócej nie mógł trwać wiecznie. Wszakże ona sama, na pół rozwiedziona z mężem, przekonała się, że nawet małżeństwo nie ma mocy skucia ludzi na zawsze.
Strona 119
Spis nowel
Zajrzyj na
Losowy fragment
To się nie przyzna, a choćby i przyznał, będzie awantura. Już lepiej udać, że nie widzi. Zadaje jeszcze jedno pytanie wyrwanemu, uczniowi, bardzo łatwe. Co tam dam mu trójkę z minusem, rozumuje: sobie będzie spokój. Ale uczeń sypie się wprost skandalicznie, jakby na złość jemu. Stawia dwójkę. Krzyki, hałas Burak! rzepa!