Strony


Polecamy

1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67, 68, 69, 70, 71, 72, 73, 74, 75, 76, 77, 78, 79, 80, 81, 82, 83, 84, 85, 86, 87, 88, 89, 90, 91, 92, 93, 94, 95, 96, 97, 98, 99, 100, 101, 102, 103, 104, 105, 106, 107, 108, 109, 110, 111, 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120, 121, 122, 123, 124, 125, 126, 127, 128, 129, 130, 131, 132, 133, 134, 135, 136, 137, 138, 139, 140, 141, 142, 143, 144, 145, 146, 147, 148, 149, 150, 151, 152, 153, 154, 155, 156, 157, 158, 159, 160, 161, 162, 163, 164, 165, 166, 167, 168, 169, 170, 171, 172, 173, 174, 175, 176, 177, 178, 179, 180, 181, 182, 183, 184, 185, 186, 187, 188, 189, 190, 191, 192, 193, 194, 195, 196, 197, 198, 199, 200, 201, 202, 203, 204, 205, 206, 207, 208

Polecane

Mieszkania Olsztyn , Kartki Świąteczne , kolokacja

Chmura

ukłon fortepianu całym powieści

To tak się tylko, Widzisz, wydaje, że to daleko do Wielkiej nocy, Teraz niezadługo już święta, potem karnawał, potem Popielec, a już w poście to się tylko o tym będzie myślało, że jak się skończy, to będzie Wielkanoc i Ty przyjeżdżasz. Aj, Maniuś, jacy my będziemy szczęśliwi! Naprawdę, ja się koniecznie o ten urlop postaram. I wiesz jeszcze, co? Może będzie ładnie i ciepło, to sobie gdzie wyjedziemy, do Wilanowa albo choćby do Czerniakowa, jak to wtedy, pamiętasz?

Żeby tylko było ciepło! A jakbyś się zmęczyła chodzeniem, to cię wezmę na ręce, naprawdę, cóż to szkodzi? J a jestem przecież dosyć silny i mógłbym Cię chyba z milę nieść. I wiesz, choćbyś nawet nie chciała, choćbyś była zdrowiuteńka, ja Cię i tak wezmę i będę niósł kawał, kawał drogi. Tylko wracaj, Maniuś, wracaj, bo mnie jest tak bez Ciebie, jak jeszcze chyba nigdy W życiu, i gdyby mi nie było wstyd, to bym czasem tak płakał jak mały dzieciak naprawdę, Maniuś, naprawdę. Całuję Cię i ściskam bardzo, moja najdroższa.

Twój Julek


Strona 11

Zajrzyj na

Losowy fragment


Wychylam twarz zza muru, a on stoi i patrzy. Wtedy wbiegł do środka sieni i nie zważając już na nic, uchwycił mnie w ramiona... I, widzicie, na tym się skończyło moje szczęście, moja wiosna, maj mojego życia...